sobota, 24 listopada 2012







dobra sobota - tydzień temu objadałam się na good food fest, dwa tygodnie temu byliśmy w lublinie. zdjęcia jeszcze stamtąd, nie fotografuję prawie wcale. myślę o zmianach, żeby nie kostnieć. nazwa bloga z czasów, kiedy paliłam i spędzałam wieczory na malowaniu paznokci. nie chcę tracić czasu.

czekam na nowy kalendarz - ten jest już brudny, porwany i pomazany. wyższość czerni nad czerwienią, jeśli jesteś fleją (prawie się rymuje). na jutro zrobiłam ciasto marchewkowe, po raz pierwszy gościmy dzieci. nie mam potrzebnej blaszki ani talerza na ciasto. warsztaty picia wina chyba by się przydały, skoro połączenie kwaszonej kapusty+ziemniaki+wino wytrawne tak mi zasmakowało. 
hej, a co u was? 

poniedziałek, 22 października 2012



wtem! może się mylę. przespać tydzień.

sobota, 13 października 2012



byleby się nie rozchorować! zmieniam sobie reguły gry. nowy notes? no nie wiem. czerwone spodnie? innym razem. i ta sztuczna biżuteria... tata pojechał do wiązowny, na obiad zgrilował pstrąga - trochę mu pozazdrościłam.

wtorek, 9 października 2012



kolejne blogaski, ale nie ma czasu. tymczasem.

niedziela, 30 września 2012






po robocie - dużo się dowiedziałam, zrobiłam jabłecznik, wege-pasztet i pierwsze przetwory w życiu (masło bananowe). droga w lesie, czas na nowy notes.

czwartek, 27 września 2012


jakem magister!

wtorek, 25 września 2012









za miło na naukę